Czy warto jechać do Chorwacji na wakacje?

Kiedyś wydawało mi się, że Chorwacja – bo stosunkowo bliska, bo dostępna – jak nic musi być banalna, a do tego te kamieniste plaże… Przepraszam Chorwacjo i wszyscy Cromaniacy. Biję się w piersi i jest mi ogromnie wstyd. Bo Chorwacja jest absolutnie boska, do zakochania od pierwszego i każdego następnego wejrzenia. W tym roku nad Adriatykiem spędzimy wakacje szósty raz. To idealne miejsce na wakacje z rodziną czy przyjaciółmi.

Chorwację kocham miłością absolutną. Swoje serce zostawiłam na wyspie Ciovo, a Trogir jest dla mnie najpiękniejszym miejscem na świecie, choć przebywałam przecież w nie mniej ładnych, a może i bardziej spektakularnych, bo egzotycznych okolicznościach.Ogromnym sentymentem darzę wyspę Pag – głównie za niesamowite życie pod wodą (TU znajdziesz film z Pag).

lead

re

Za co kocham Chorwację? Za wszystko – bo i wszystko mnie w niej zachwyca. To miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, bo to fantastyczna kompilacja skrajności. Jest piękna i brzydka, przewidywalna i zaskakująca, odpicowana i zaniedbana, kamienisto-piaszczysta, płasko-górzysta, nowoczesna i prastara, uporządkowana i surowa, ale nie pozbawiona finezji. Te kolory! Zapachy! Ludzie! Widoki! No i ulice – od szyldów, przez pamiątki, po witryny. A sztuka? Uwielbiam! No i niesamowity klimat…

Chorwacja to moje miejsce na ziemi. Wymarzone, wytęsknione – dla mnie, dla nas idealne. Odnajdą się w nim i starsi, i młodsi; spacerowicze, leniuchy i sportowcy, wielbiciele miast i zabytków, miłośnicy pustkowia i skał, rwących rzek i morskich bezkresów. Bo Cro jest cudowna. Do poleżenia, szaleństw pod- i wodnych, do pospacerowania, wypoczynku przez wielkie W. Ma też swoje muchy w nosie, a i za uszami, jak wszystko i każdy, ale to tylko sprawia, że jest autentyczna.

re

Za co kocham Chorwację? Ale tak konkretnie. Postaram się – choć czuję, że lekko nie będzie – ubrać te emocje w hasła. Na tę okoliczność przygotowałam sobie miłosne zdjęcia. Dużo zdjęć. Bardzo dużo zdjęć. I właśnie poczułam, że to się zrobi cały miłosny cykl (oprócz poniższego wątku ulicznego także: coś dla podniebienia i ciała, coś dla oka i coś dla duszy).

Dziś na tapetę weźmiemy temat

qq

Nie będzie o zabytkach – te znajdziecie w sieci. Spójrzcie na Chorwację moimi oczami, od podwórka i sieni. Bo od zawsze i niezmiennie w Chorwacji fascynuje mnie to, jak bardzo „ulica” wymyka się sztampie, jak bardzo żyje własnym życiem, w chorwackim stylu. Chodząc po uliczkach małych miasteczek zawsze zadziwia mnie, jak wiele smaku i artyzmu można dostrzec w zwykłych, prozaicznych okolicznościach. Hm… To, co by w Polsce raziło i uznane by było za zaniedbanie bądź brak kultury – furtki bez klamek, odrapane parkany, wiszące na oknach pranie, sypiące się budynki, doniczki – każda z innej parafii, porośnięte trawą mury – w Chorwacji jest urokliwe. Oj, daleko chorwackiej uliczce do banału – w pamiątkach, szyldach, kresce artysty. Bardzo mi pasuje ten nonszalancki styl.

Poniżej zdjęcia: Omiś, Novalja, Trogir, Pag, Split, Pimosten.

Więcej artykułów na temat Chorwacji znajdziesz TUTAJ.

 

1

5

DSC_0005

DSC_0008

DSC_0016

qq

DSC_0021

DSC_0023-001

DSC_0031

DSC_0054

DSC_0055

DSC_0058

DSC_0063-001

DSC_0070

DSC_0082

DSC_0084-001

DSC_0085

DSC_0086

DSC_0090

DSC_0092

DSC_0098

DSC_0114

DSC_0243

DSC_0249

DSC_0289

DSC_0293

DSC_0401

DSC_0409

DSC_0411

DSC_0555

DSC_1115

DSC_1160

DSC_1169

DSC_1195

DSC_1206

we (2)

DSC_1215

DSC_1217

DSC_1225

DSC_1230

DSC_1231

we (1)

qq

DSC_1246

ft

split

qq1

we

Więcej artykułów na temat Chorwacji znajdziesz TUTAJ.

Monika Zalewska-Biełło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.