Slanica w Murter w Chorwacji. Fantastyczna plaża dla każdego

Jadąc do Murter, na maleńką wyspę w Chorwacji, do głowy nam nie przyszło, że najwięcej czasu spędzimy na plaży pod apartamentem. Z założenia unikamy takich popularnych miejsc, jesteśmy fanami kameralnych i dzikich zatoczek. Wybraliśmy Murter, bo dobrze pod tym względem rokowała. Tymczasem ze zdumieniem odkryłam, że jeszcze nigdzie nie czułam się tak dobrze, jak w „mało ambitnych”, wydawać by się mogło, wodach zatoki na plaży „miejskiej”.

Słynna Slanica, plaża w Murter na wyspie Murter w Chorwacji, jest super. Idealna dla rodzin z dziećmi – tak małymi, które potrzebuję łagodnego zejścia do wody i bezpiecznych płycizn (ciągną się z 30 m w głąb morza), a także piasku (pokryte nim jest dno), jak i dla starszaków, które pożądają mocniejszych wrażeń. Ci mogą oglądać życie podwodne lub poskakać na dmuchanym placu zabaw (30 kun za godzinę). Dobrze się czuli na niej i staruszkowie, i młodzież. Przekrój wiekowy był naprawdę imponujący, a gwar – bardzo europejski.

Ponieważ plaża Slanica jest uznawana za jedną z pereł Riwiery Szibenickiej, jest gwarna i zatłoczona. Wrzawa tu jak na jarmarku. Do tego jest mała – zbyt mała, by pomieścić tyle osób, ile tam przybywa. Dobra wiadomość jest taka, że im bliżej wzdłuż zatoki  – w kierunku otwartego morza – zdecydujemy się przesunąć, tym będzie luźniej. My rezydowaliśmy kilka metrów za bojkami i dmuchanym placem zabaw. Było świetnie. Ci zaś, którzy marzą o samotności, mają szanse ją odnaleźć tuż za rogiem, nad lazurem i bezkresem otwartego Adriatyku. Pływa się tam całkiem nieźle i jest pięknie. Wszystko jest więc kwestią wyboru, który tu – na szczęście – mamy.

Część plaży – ta z łagodnym zejściem do morza – jest żwirowa i kamienista, a odcinek ciągnący się wzdłuż zatoki – skałkowy, z betonowymi tarasami i skalną półką w cieniu drzew. My korzystaliśmy wyłącznie z tej drugiej opcji. Było idealnie!

Wylegiwaliśmy się na owej „półce”, w cieniu rozłożystych drzewek – do wody schodziliśmy po skalnych schodkach, na nich też leżakowaliśmy i siedzieliśmy, gdy potrzebowaliśmy bliższego kontaktu z morzem. Przed oczami mieliśmy niesamowity widok – lazur, bezkres, Kornati. Za podkład muzyczny odpowiadały fale i cykady. Woda ze swoim bogactwem była na wyciągnięcie ręki. To była miejscówka za milion dolarów (o ile w namiociku obok nie przebywało kilkumiesięczne dziecko lub na kocykach wielopokoleniowa, dość ekspresyjna rodzina z Węgier).

Slanica to raj dla miłośników snorkelingu. Nie jest to może rafa koralowa, ale na próżno szukać w Adriatyku podobnych wrażeń. W jej wodach przede wszystkim czułam się bezpiecznie. Nie bałam się, że zaatakuje mnie jakiś morski potwór (wyobraźnia zawsze mi się uaktywnia w wodzie, zwłaszcza w kontakcie z głębią i podwodnym bezkresem), a i nie czekałam z niepokojem na coś, co goni ławicę, hehe, a tak mam w otwartych wodach ze skałami. W tych wodach nie rozglądałam się nerwowo, naprawdę pełen relaks.

W Slanicy czułam się też fantastycznie, jak w morskim akwarium. Dno zatoki pokrywa piasek, są też małe kępy traw, a przy brzegu skałki. Widziałam masę ryb – i to wiele gatunków, od małych po wersje obiadowe. Największe wrażenie zrobiły na mnie płaszczki, duże dorady, ale i liczne ławice. Były ich bilionardy! Pływanie w otoczeniu ryb, które zdają się wypełniać całe morze, jest dla mnie dużym przeżyciem. Nie będę tu opisywać tej euforii, bo dojdziemy do wniosku, że niezła to jest faza, ale prawdą jest, że mam ogromną słabość do mieniących się w słońcu ławic. Nie miałam tyle szczęścia, co moi towarzysze, którzy spotykali ośmiornice, adriatyckie węgorze (konger), czerwone rozgwiazdy, inne gatunki ryb i darów morza. W każdym razie było za czym się rozglądać i na co czekać.

Fajne w Slanicy jest to, że całkiem sporo jest do oglądania wzdłuż brzegu – skałki są porośnięte, więc pod wodą, z ruchem fal, wszystko zdaje się mienić i tańczyć. Podobało mi się bardzo. Ta różnorodność i mnogość wrażeń była taka, jak nigdzie dotąd. I dostępna na wyciągnięcie ręki.

Na plaży można też poobcować z cywilizacją: napić się kawy, dobrze zjeść. Polecam pizzę, wegetariańską zwłaszcza, w pizzerii Morski pas. Wokół znajduje się wiele barów i kafejek, sklep (płatność tylko gotówką), stragan z owocami, parking, kemping, wypożyczalnia łodzi i rowerów. Są też inne atrakcje, ale ich walorów nie zgłębialiśmy.

mzb

One thought on “Slanica w Murter w Chorwacji. Fantastyczna plaża dla każdego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.