Co mnie zaskoczyło w macierzyństwie – okiem mamy

Do czego można porównać macierzyństwo? Do pięknej przygody, podróży w nieznane, ale i życiowej rewolucji. Zmienia się wszystko, a narodzinom dziecka zawsze towarzyszą oczekiwania, wyobrażenia, ekscytacja i czysta radość, ale także strach i niepewność. Dzień mamy to nie tylko dzień świstaka, ale także poligon i życiowe laboratorium. Nigdy nie można być na 100% przygotowanym. Zawsze coś zaskakuje.

Co Cię zaskoczyło w macierzyństwie?

Na to pytanie odpowiedziały nasze zaprzyjaźnione, świeżo upieczone mamy:

1

Paula, mama 6-miesięcznej Julki

W macierzyństwie zaskoczyło mnie… wszystko. Najbardziej to ta wielka miłość, która pojawiła się raptem, nie wiadomo skąd. A inne plusy? Nie wiem, jak kiedyś mogłam uważać, że nie mam czasu! Teraz wiem, że wówczas zwyczajnie nie wiedziałam, co to stwierdzenie tak naprawdę znaczy. Teraz uczę się ogarniać swoje życie tak, żeby znaleźć czas na wszystko. I znajduję. Wiem jedno: im mniej ma się czasu, tym lepiej idzie planowanie dnia.

Dostrzegam też minusy. Na przykład minusem jest to, że już nigdy nie będzie tylko JA – zawsze już będzie ten „mały ktoś”. A może to jednak plus? To w sumie świetnie, kiedy samolubna baba zaczyna myśleć, że na pierwszym miejscu jest ta mała istotka, a nie ona sama.

Minusem jest to, że jest mniej kasy na własne zachcianki. Ale hm… jaką radość sprawia kupowanie tych słodkich malutkich ciuszków… Tak! Chyba ten minus można także przerobić na plus – jak każdą inną nową sytuację (to też plus, bo kiedyś tak nie umiałam).

Prawda jest taka, że dziecko zmienia wszystko, cały świat, no i nas. Nigdy już nic nie będzie takie samo – ale chyba to jest najpiękniejsze. Kiedyś nie lubiłam zmian, bo się ich bałam. Teraz zmiany są na porządku dziennym, bo codziennie uczę się czegoś nowego, dzięki temu zmiany okazały się nie aż takie straszne.

 

2

Karolina, mama 6-miesiecznej Amelii

Co mnie zaskoczyło w macierzyństwie? Na plus zaskoczyło mnie karmienie piersią. Nie sądziłam, że powiem, że lubię karmić – przed porodem miałam mieszane uczucia. Wiedziałam, że będę to robić dla dobra dziecka, ale mnie to raczej wprawiało w konsternację.

Zaskakuje mnie też to, jak szybko przechodzi złość czy frustracja, kiedy moje dziecko się do mnie uśmiecha i ten ogrom miłości, jaki mam w sobie. Nie sądziłam, że można tak bardzo kogoś kochać (wybacz mężu, Ciebie też kocham, ale inaczej).

Co mnie zaskoczyło negatywnie? Mega wyrzuty sumienia, które odczuwam za każdym razem, kiedy się zezłoszczę na córkę, a ona naprawdę rzadko daje mi powód, by moja cierpliwość była wystawiana na próbę. Irytuje mnie i przeraża wręcz, jak mało mam czasu dla siebie. Nieco spala mnie bycie non stop na wysokich obrotach, w stanie czuwania. No i te wątpliwości, czy wszystko robię wystarczającą dobrze, choć czuję, że mogłabym dać z siebie jeszcze więcej.

Ale… Macierzyństwo jest piękne i mimo kilku niedogodności i faktu wywrócenia życia do góry nogami jestem spełniona i szczęśliwa.

Hania, mama 5-miesięcznego Franka

Co mnie zaskoczyło w macierzyństwie? Odpowiem krótko. Na plus zaskoczyło mnie wszystko, ponieważ przed narodzinami Franka mogłam się tylko domyślać, że bycie mamą i miłość do dziecka to wspaniale uczucie. Teraz wiem, że nic piękniejszego spotkać już mnie nie może, w dodatku mogę doświadczać tej miłości do dziecka cały czas. Na minus zaskoczyło mnie tylko moje konto bankowe, na które boję się zaglądać. Te pieluchy tyle kosztują, hehe.

new

Magda, mama rocznego Kacpra

Zasadniczo nie umiem wyszczególnić plusów i minusów. Bo jest inaczej, niż było dotychczas, ale jest fajnie. No może odczuwam jeden, jedyny minus, który powoduje, że czasem nerwy biorą górę. To niewyspanie. Noce od 3 m-ca życia Kacpra są moim przekleństwem. Wiadomo, że czasami jest lepiej, jednak zazwyczaj jest gorzej. Ale jest jedna rzecz, która powoduje, że nawet cala nieprzespana noc jest wynagrodzona: uśmiech i przytulenie dziecka. Z niczym nie można tego porównać. To jest coś, co daje siłę do działania nawet w największym kryzysie. I to chyba jest największy plus bycia mamą!

Zdjęcie tytułowe – źródło

źródło ilustracji – kliknij zdjęcie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.