Gucci… na ulicy, czyli to się naprawdę nosi!

Pokazywałam Wam modowe szaleństwo w wydaniu Chloé i Gucci – w wymiarze artystycznym te marki są dla mnie numerem jeden. Ale wiecie co? Te kolekcje (naprawdę) mają też wymiar praktyczny (w co wiele z Was wątpi:)). Cóż – prawdą jest, że ani w pierwszej, ani w drugiej chwili taka myśl się nie nasuwa.

Kiedyś ubrania od Gucciego nosiły wielkie gwiazdy – Grace Kelly czy Jackie Kennedy. Dziś do największych fanów marki należą gwiazdy i celebrytki: Victoria Beckham, Madonna, Jenifer Lopez, Eva Longoria czy Rihanna. Ale ubrania te można dostrzec nie tylko na wybiegach, czerwonych dywanach czy łamach prasy, ale i na szarej ulicy.

Okazuje się, że nawet najbardziej szalone egzemplarze mają się całkiem nieźle i udaje im się zaistnieć w miejskich okolicznościach, choć hm… kosztują fortunę i trzeba mieć sporo fantazji i odwagi, by się z tymi ekscentrycznymi wizjami zmierzyć. Wyróżniają się z tłumu.

Jeśli zaś chodzi o odbiór… Bywa naprawdę super, ale i czasem trudno się nie zdziwić. Muszę przyznać, że niektóre kreacje robią na mnie mocne wrażenie i mam z nimi problem. W moim odczuciu wyglądają dość osobliwie, takie wyjęte z ram artystycznej wizji, z wybiegu czy z kart lookbooka, gdzie być może powinny jednak pozostać. Gucci w wymiarze artystycznym – jestem na tak! W wymiarze użytkowym – nie zawsze. Ale co ja Wam będę opowiadać! Same zobaczcie codzienną twarz Gucci’ego.

1

1

1

11

1

1

11

1

1

1

1

1

2

4

5

14

1

1

1

Zdjęcie tytułowe – źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.