Najpiękniejsze zdjęcia z wakacji – co z nimi zrobić?

Co roku z wakacji przywożę kilka tysięcy zdjęć. Aby się nie pogubić w kolekcji, zaraz po przyjeździe przeglądam je i segreguję. Słuszna większość pozostaje na zawsze w pamięci twardego dysku komputera. Te, które są według mnie najlepsze, wrzucam do specjalnego foldera. Co robię z najpiękniejszymi zdjęciami z wakacji?

Wywoływanie zdjęć

Przede wszystkim wybrane zdjęcia z wakacji wywołuję. To według mnie jeden z najlepszych sposobów na zachowanie wspomnień. Choć moje albumy ułożyły się w małą bibliotekę, wciąż jestem wierna papierowym fotkom. Bardzo je lubię i często do nich wracam.

Zdjęcia od lat wywołuję w sieci. Kupuję usługę w serwisie aukcyjnym lub korzystam z usług fotolabu internetowego. Fajne jest to, że to bardzo proste i niespecjalnie kosztowne przedsięwzięcie.

Wystarczy się zalogować czy ściągnąć program, załadować zdjęcia i później odebrać je od kuriera albo z paczkomatu. Największy problem to wybór papieru, format zdjęcia czy kadrowanie, czyli tak naprawdę banał (zawsze wybieram zdjęcia: format 10×15, błysk, biała ramka).

Foto książka

Od kilku lat co roku wywołuję także fotoksiążki. Mam już swojego ulubionego „wydawcę”. Zwykle wspomnienia z wakacji zamykam w dwóch tomach. To oczywiście Chorwacja i góry „zaliczane” w drodze powrotnej do domu. W zeszłym roku były to słoweńskie Alpy, wcześniej Kościelisko i Tatry, Bieszczady i Beskid Żywiecki.

Najpiękniejsze zdjęcia z wakacji – co z nimi zrobić?

Zwykle z kilku tysięcy zdjęć wykonanych, dwustu wywołanych i stu upchniętych w książki, wyławiam perełki. To zdjęcia, które podobają mi się najbardziej i które chcę mieć w zasięgu wzroku. Są dla mnie w jakiś sposób wyjątkowe.

Co z nimi robię? Eksponuję, umieszczając w ramkach. Ustawiam je tam, gdzie spędzam zwykle najwięcej czasu, czyli w moim home office.

Są także inne sposoby na wyeksponowanie najpiękniejszych zdjęć. Można bowiem też:

  • wywołać zdjęcia XXL. Taki format pozwala na zachowanie doskonałej widoczności detali, trzeba tylko pamiętać, by wybrać pliki źródłowe o wysokiej rozdzielczości,
  • złożyć zlecenie na fotoobraz na płótnie. To bardzo oryginalna pamiątka i ciekawa dekoracja, która pozwala zagospodarować pustą ścianę,
  • kupić foto-podkładki pod myszkę, żeby ukochane zdjęcie mieć – dosłownie – zawsze pod ręką,
  • zrobić fotopuzzle ze zdjęcia, dzięki czemu zawsze można po nie sięgać, by w wartościowy sposób spędzić czas tak samemu, z kieliszkiem wina, jak i z dzieciakami [ np. w
    w Foto Print można zamówić puzzle ze zdjęcia z 35, 70, 75, 100, 500, 1000, 1500, 2000 czy nawet 3000 elementów,
  • kupić różne fotogadżety, takie jak breloki, maskotki, magnesy na lodówkę czy poduszki.

Jedno jest pewne. Nie wolno skazywać zdjęć na zapomnienie. Trzeba je wydobywać z twardych dysków i pendrivów. Każdy sposób na ich utrwalenie jest dobry.

Tekst powstał w ramach współpracy partnerskiej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.