Odparzenia u dzieci – co stosować? Sprawdzone sposoby i wielkie odkrycie

Jeśli chodzi o odparzenia, to i my dowiedziałyśmy się, co to takiego. Któregoś dnia pod pieluszką A. pojawiło się zaczerwienienie, które pomimo podjętych działań nie chciało znikać, a wręcz przeciwnie – zaczęło się rozprzestrzeniać, pojawiły się też krostki i rumień.

Na tropie przyczyny odparzenia

Szukałam przyczyny, a i rozwiązania problemu – próbowałam wszystkiego, co miałam pod ręką, a o czym wiedziałam, że może pomóc. Powodów irytującego dziecko dyskomfortu mogło być wiele: alergia pokarmowa, pieluszki, chusteczki, częstsze kupy, bo wiadomo, może idą ząbki (to jedno z ulubionych stwierdzeń). Rozwiązanie – jedno.

Odstawiłam zupełnie chusteczki nawilżane, choć używałam tych o dobrym składzie, a i to raczej sporadycznie. Pupę przemywałam już tylko wodą i wacikami.

Następnie zaczęłam stosować mąkę ziemniaczaną, która niestety w formie zasypki nie dała rady (pomaga, jak widać, przy niewielkich, lekkich zmianach); jedynie dosypywana do kąpieli nieco łagodziła zaczerwienienie.

Zmieniłam pieluszki. Kombinowałam, próbując wyeliminować przyczynę tych nieprzyjemnych dla dziecka sensacji skórnych i naprawdę nie miałam już pomysłu, co konkretnie mogło się wydarzyć.

Co stosowałam na odparzenia

Sięgnęłam do apteczki. Na pierwszy farmaceutyczny ogień poszedł Sudocrem, później Clotrimazolum. I nic.

Zdesperowana umówiłam się na wizytę do lekarza, ale ponieważ był weekend, musiałyśmy przetrwać. Kupiłam maść Alantan plus (mega nawilża i łagodzi) oraz – to moje odkrycie – maść pięciornikową (ja akurat kupiłam z Ziai). Może żadna to nowość, ale u nas zdziałała cuda – szybko i pięknie wygoiła skórę! Stosowałam te dwie maści naprzemiennie.

Maść pięciornikowa ma jeszcze jeden atut. Jest bezpieczna. Mamy, ale i lekarze (niestety również), na takie zmiany polecają Tormentiol. Ma to być rewelacyjny środek. Owszem, może i działa cudownie, skutecznie i ekspresowo, ale nie powinien być stosowany u maluchów za sprawą obecności (w składzie) czteroboranu sodu. Nie będę się o tym rozpisywać. Wybrałam bezpieczniejszy preparat – maść pięciornikową (taki sam skład ma Tormentalum, który jest także ok).

Co na odparzenia u dzieci? Sposoby mam:

  • stosowanie mąki ziemniaczanej, zarówno w formie zasypki, jak i środka dodawanego do kąpieli,
  • przemywanie odparzonej skóry naparem z kory dębu (przy przewijaniu),
  • stosowanie maści: Alantan plus maść, maść pieciornikowa, Tormentalum, Alantan dermoline lub Clotrimazolum,
  • Linoderm plus z lanoliną, Sudocrem, Bepanthen baby (u nas niestety totalnie się nie sprawdził, a wręcz nasilił pieczenie – szybciej go zmywałam, niż nałożyłam),
  • wietrzenie pupy, co niestety w okresie zimowym jest nieco utrudnione.

Jednak uwaga!

Trzeba pamiętać, że domowe sposoby, podpowiedzi mam z internetu i porady wujka Google to czasem za mało. Nie ma co chojrakować i przesadzać z lekkim traktowaniem tematu. Ponieważ odparzenie może mieć podłoże bakteryjne/grzybicze, a co za tym idzie wymagać leczenia maściami zrobionymi na receptę, to jeśli zmiany są bardzo zaognione, nie ma poprawy, dziecko czuje dyskomfort – zdecydowanie nie należy zwlekać z wizytą u pediatry.

ps – co byś dodała do tej listy?

mama Ameli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.