Prosty przepis na szczęśliwe dziecko. Fajne badania, instrukcja dla mamy i taty

Jeśli chodzi o rodziców, to każdy chce wychować dziecko mądre i samodzielne, ale nade wszystko szczęśliwe. Staramy się jak możemy, całkiem fajnie nam to wychodzi, choć zdarza się, że z różnych powodów popełniamy błędy. Poruszamy się tak trochę po omacku.

Okazuje się, że inaczej na dziecko działają matki, a inaczej ojcowie – i to zarówno w odniesieniu do synów, jak i córek (tak dowodzą najnowsze badania*). Skomplikowane? Niekoniecznie, ponieważ wszystko to układa się w całkiem prosty schemat.

wewych1

weW przypadku chłopców to SŁOWA mamy, a nie zachowanie wobec syna motywują go do zbliżania się do własnego ideału. Nie szczędźmy zatem słów pochwał czy uznania. Mówmy: „Podoba mi się to, co robisz”, „Jak ty szybko się uczysz! Jesteś bardzo zdolny!” czy „Jestem z ciebie dumna” (choć co do tego ostatniego psychologowie nie są zgodni – niektórzy twierdzą, że rodzice w ten sposób odbierają dziecku część zasług, z czym się kompletnie nie zgadzam).

Jeśli chodzi o córki, to zadaniem mamy jest stwarzanie możliwości, by dziewczynka uwolniła emocje. Dbajmy zatem o bliskie, szczere relacje. Powinnyśmy zachęcać córki do ekspresji uczuć, do otwierania się na nie. Niezbędna jest przy tym akceptacja, wspieranie i pozytywne postrzeganie.

weW przypadku chłopców najważniejsze są nie słowa, a ZACHOWANIE, ściślej mówiąc działanie. Jeśli tata wspiera pasje syna, chodząc z nim na zajęcia taekwondo (i trzy razy w tygodniu kwitnie pod salą przez godzinę czy dwie), poświęcając tym samym swój czas czy gra z nim w piłkę, choć za tym nie przepada, motywuje dziecko do działania i sprawia, że syn zbliża się do idealnego obrazu siebie, realizuje się i swoje marzenia.

A córeczki tatusia? Te nie tylko trzeba po tatusiowemu wielbić i dawać pieniądze na kolejne gadżety mające nieco odświeżyć garderobę, ale też wspierać je w racjonalnym i intuicyjnym myśleniu. Córka przegląda się w oczach ojca, dlatego każdy tata musi mieć świadomość, że tak, jak dziewczynka w oparciu o relacje z nim buduje obraz siebie, tak i uczy się relacji z mężczyznami, a i prawd o nich.

wych

To, co jest spójne dla wszystkich relacji to fakt, ze zarówno słowa, jak i zachowanie rodziców, bez względu na płeć dzieci, wpływają nie tylko na ich postawy, ale i relacje z partnerami w przyszłości.

weW bliskich relacjach działa zasada „Jak mnie postrzegasz, taki obraz we mnie wzmacniasz”. Zakładając, że moje idealne JA to obraz mnie jako pływaka, to słowa ojca lub męża, że doskonale pływam, mogą motywować  mnie do jeszcze większego wysiłku i startu w zawodach. To daje mi szczęście, bo realizuję własny, idealny obraz siebie – twierdzi autorka badania, Hanna Romanowicz*.

*Badania Hanny Romanowicz pt. „Efekt Michała Anioła w relacjach rodzic – dziecko i relacjach małżeńskich”

wsparcie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.