„Alienista”. Recenzja serialu

Przerażający. Makabryczny. Klimatyczny. Wciągający. Intrygujący. Odważny. Szokujący.

„Alienista” („The Alienist”) 10-odcinkowy naturalistyczny, psychologiczny serial kostiumowy, jest znakomity. Przyciąga doskonałą fabułą,intrygującą scenografią, kreacjami aktorskimi na najwyższym poziomie, a przeraża swą dosłownością (zwłaszcza kiedy kamera po raz pierwszy patrzy na brutalnie zamordowanego chłopca, by niebezpiecznie zbliżać się do jego pustego oczodołu. Szok! Później przynajmniej wiadomo, czego można się spodziewać po operatorze).

Końcówka XIX wieku. Miastem wstrząsa seria morderstw dokonywana na młodych chłopcach – biednych bądź bezdomnych, przebierających się za dziewczynki, trudniących się prostytucją. Policji z rozwiązaniem zagadki niekoniecznie jest po drodze. Na prośbę komisarza, Theodore Roosevelta, sprawą zajmuje się tajna grupa. Dowodzenie obejmuje doktor Laszlo Kreizler (Daniel Brühl) – alienista (dziś nazwalibyśmy go profilerem), pionier psychologii sądowej. Pomaga mu rysownik John Moore (Luke Evans) oraz Sara Howard (Dakota Fanning), pierwsza kobieta w nowojorskiej policji, a także bracia Isaacson. To są bardzo ciekawie zarysowane i poprowadzone postaci. I świetnie zagrane.

„Alienista” to serial oparty bestsellerowej powieści Caleba Carra pod tym samym tytułem.

Nie mniejsze uznanie budzą: Brian Geraghty jako komendant policji Theodore Roosevelt i Q’orianka Kilcher – niema służąca Kreizlera, Jackson Gann jako Joseph i Matt Lintz jako Stevie Taggert. Doskonałe kreacje! Jakie przekonujące! Zwłaszcza role chłopców zrobiły na mnie silne wrażenie. Były odważne, kontrowersyjne, ale i brawurowe.

Niesamowite jest również tło – tak scenografia, jak i zarys społeczny. Skorumpowani policjanci, podziały klasowe, nędza, przemoc i prostytucja dzieci tworzą mroczny, brudny i gęsty klimat. Zaułki miasta są przerażające i dojmujące tak, jak oszałamiający wydaje się przepych życia bogatych elit. Dbałość o efekt ostateczny, jak i każdy szczegóły scenografii dają niewiarygodny efekt – doskonale czuć realia, ale i ducha epoki.

Ktoś ładnie to ujął mówiąc, że klimat jest oddany tak wiernie, że niemal czuć smród dzielnic biedoty i wyperfumowane salony elit.


„Alienista” to znakomity serial, od którego ciężko się oderwać i przestać o nim myśleć. Napięcie budowane jest powoli, a poszukiwaniom mordercy towarzyszą rozważania głównych bohaterów, co też jest ciekawe. Można szukać w nim słabszych stron, ale i tak będzie to rozrywka z wyższej półki i produkcja na najwyższym poziomie. Podobało mi się bardzo!

Monika Zalewska-Biełło

Serial do obejrzenia na www.netflix.com

zdjęcia: materiały prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.