„Dark” – recenzja serialu, który zachwyca i dołuje miliony

Weekend upłynął mi serialowo, w klimacie „Dark”. Uczucia mam mieszane, a po przeczytaniu tylu entuzjastycznych recenzji jest mi wręcz głupio wyznać publicznie, że nie do końca rozumiem fenomen tego serialu i nie podzielam towarzyszącego mu entuzjazmu. Być może stało się tak dlatego, że zachęcona opisem oraz wysokimi notami we wszelkich serialowych rankingach przeoczyłam, że to opowieść z paranormalnym akcentem. I byłam zaskoczona.

Zaginięcie dzieci ujawnia podwójne życie i nadszarpnięte relacje członków czterech rodzin, łącząc się z wydarzeniami sprzed trzydziestu lat.

Być może ów chód wynika z mojego zamiłowania do logiki. Jestem konserwą i nudziarą – lubię sobie po filmie, książce czy serialu wszystko poukładać w szufladach. A tu się tak nie do końca da. Żeby bowiem uporządkować kto kiedy, z kim i dlaczego, a dlaczego jednak nie, można swobodnie napisać nowelę. Ten serial – z bogatą, szaloną i skomplikowaną fabułą, trzema płaszczyznami czasowymi tworzy taki bigos, że rozkminiając całość można dostać zadyszki.

Ktoś napisał, że twórcy serialu ustrzegli się większych nielogiczności, zachowali związek przyczynowo-skutkowy, ale pozwolili widzowi, by ten poskładał sobie wszystko w całość samodzielnie. No nie wiem. Bo o ile poskładać do kupy się wszystko da, o tyle zrozumieć – niekoniecznie. Niby wszystko jasne, ale jednakowoż nie. Czy coś przegapiłam, a może dowiem się tego w 2. sezonie serialu? – dumam, wyłamując palce i przeczesując grzywkę. Ostatecznie macham ręką i dochodzę do wniosku, że widocznie wiele pytań musi zostać bez odpowiedzi. Daję sobie spokój, ponieważ ich szukanie jest tak samo sympatyczne jak rozważania „Co było pierwsze – jajko czy kura”.

Ale! Generalnie serial nie jest zły, a nawet dobry. W sumie może nawet mi się podobał, choć był wyjątkowo ciężki. Oglądałam go z zainteresowaniem, w trybie wyłączenia z rzeczywistości. No wzięło mnie, serio. Liczyłam jednak, że po 9-odcinkowym budowaniu napięcia ciśnienie znajdzie ujście w odcinku finałowym. I to chyba budzi mój niesmak – niesatysfakcjonujące zakończenie.

To, co z tego serialu z pewnością zapamiętam to aura. Klimatycznie i estetycznie to naprawdę „Dark”. Smutno, mrocznie, przygnębiająco. W Winden nigdy nie świeci słońce – o palmę pierwszeństwa walczy zachmurzone niebo i burza schodząca lawiną deszczu. Złowrogo wyglądają kominy elektrowni atomowej – czy to one odpowiadają za atmosferę grozy (przyjemnie tu i wdzięcznie jak po wybuchu w Czarnobylu)? Sceneria wygląda tak, jakby uchwycono moment przed Apokalipsą.

W każdym razie wesoło nie jest – miasto zamieszkują sami smutni, nieszczęśliwi bądź popaprani ludzie. Nikt tu się nie śmieje i nie uśmiecha. Sami aktorzy są wyprani z kolorów i mimiki – sprawiają wrażenie wypłowiałych. Ciężko mi się było rozeznać w tej galerii niecharakterystycznych twarzy.

Na uwagę zasługuje muzyka – zarówno osobliwe dźwięki, stworzone na potrzeby serialu, jak i rytmy z lat 80. Świetny klimat.

Zastanawiam się, komu ten serial może się podobać. Mówią, że młodzieży zakochanej w „Stranger Things”. No nie wiem. „Dark” jest do bólu niemiecki – ciężki, grubo ciosany, bez finezji, nieco nużący. Czy młodzież spragniona efektownej, szybkiej rozrywki wytrwa? Wydaje mi się, że „Dark” przypadnie do gustu cierpliwym widzom, lubiącym trudniejsze kino z wyrazistym klimatem, a także paranormalne smaczki. Mnie on spodobał się na tyle, że o ile nie wpiszę go na swoja listę ulubionych filmów i seriali, o tyle chętnie obejrzę 2.sezon, któremu zakończenie 1. zostawiło szeroko otwartą furtkę.

Zdjęcia do drugiej serii Dark rozpoczęły się 25 czerwca 2018. Nowy sezon będzie zawierał osiem godzinnych odcinków i prawdopodobnie pokaże się na Netflix w 2019 roku.

Za stworzenie serialu odpowiadają: reżyser Baran bo Odar i scenarzystka Jantje Friese.

„Dark” to pierwszy niemiecki serial Netfliksa.

Monika Zalewska-Biełło

Zdjęcia: materiały prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.