„Pochłaniacz” Katarzyna Bonda. Recenzja

Lektura tej książki zajęła mi sporo czasu. Właściwie nie przypominam sobie, żebym z jakimkolwiek innym tytułem spędziła tyle wieczorów. Pomijając osobisty wątek braku terminów – po prostu książka wymagała mojej uwagi. Zacna objętość, do tego mnogość wątków, nazwisk, poboczności. Czasem trudno mi było nadążyć i to ogarnąć. Nie chciałam niczego przeoczyć, zależało mi, by wszystko złożyć w jedną całość i dobrze zrozumieć. Chyba mi się udało.

Bardzo podobała mi się konstrukcja powieści – uwielbiam skoki w przeszłość, gdzie zakotwiczona jest intryga i szybki powrót do teraźniejszości, gdzie czeka finał. Książka ma fajne, niespieszne tempo. Super klimat. Jest inteligentna, wnikliwa. Bardzo rzetelna i rzeczowa. Spotkałam się z zarzutem, że aż za bardzo, że to ma być literatura, nie raport. Ja to jednak kupuję. Kupuję też mnogość dygresji, życiorysów i historii – uwielbiam takie klimaty! To, jak wiem, jednak też nie wszystkim się podobało – że za każdym pojawiającym się, nowym bohaterem, czyha na nas jego historia.

Książka jest świetna. Dosadna, mocna. Czasem naprawdę potrafi zakręcić się w głowie – trudno uwierzyć, że ludzie potrafią być tak porąbani i bezwzględni, że takie epizody miały miejsce, mają, a i mieć będą. Zmieniają się tylko okoliczności przyrody. Tak czy inaczej – książkę polecam, z pewnością sięgnę po kolejne części. Podobała mi się.

4

Od wydawcy

Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki.
Wielkanoc 2013. Po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield na Wybrzeże powraca

Sasza Załuska. Do profilerki zgłasza się Paweł „Buli” Bławicki, właściciel klubu muzycznego w Sopocie. Podejrzewa, że jego wspólnik – były piosenkarz i autor przeboju „Dziewczyna z północy” – chce go zabić. Załuska ma mu dostarczyć na to dowody.

Profilerka niechętnie angażuje się w sprawę. Kiedy jednak dochodzi do strzelaniny, Załuska zmuszona jest podjąć wyzwanie. Szybko okazuje się, że zabójstwo w klubie łączy się ze zdarzeniami z 1993 roku, a zamordowany wiedział, kto jest winien śmierci rodzeństwa. Jednym z kluczy do rozwiązania zagadki może okazać się piosenka sprzed lat.

Monika Zalewska-Biełło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.