Spacer po Bergamo. Jak w bajce

Po dwóch dnia spędzonych w Mediolanie – na kontemplowaniu fashion street, chłonięciu wielkomiejskiej atmosfery i zapalonym zwiedzaniu – przyjechaliśmy na dwa dni do Bergamo. Jeden spędziliśmy w Como, a jeden właśnie tu, plącząc się po krętych, wąskich i urokliwych uliczkach, chłonąc atmosferę włoskiej niedzieli.

Dotychczas Bergamo kojarzyło mi się wyłącznie z portem lotniczym – i chyba nie tylko ja tak miałam. Na pierwszy rzut oka, a już na pewno z perspektywy lotniska czy dworca, Bergamo wydaje się zwyczajnym włoskim miastem. Ale to nieprawda. Bo ma do zaoferowania znacznie więcej niż bycie świetnym lądowiskiem i miastem przelotowym (Bergamo jest oddalone o 50 km od Mediolanu).

Ktoś powiedział, że Bergamo, choć zjawiskowo piękne, nietuzinkowe i urokliwe, pozostaje w cieniu swego wielkiego sąsiada – Mediolanu. I to niestety prawda. A to prawdziwa perełka Lombardii.

Bergamo, położone u stóp Alp, tętni życiem i autentycznie zachwyca nawet najmniej czułych na wdzięki architektury czy krajobrazu. Miasto dzieli się na dwie części – Citta Alta (stare, średniowieczne miasto położone na wzgórzu i otoczone murem) oraz Citta Bassa (dolna część miasta, zdecydowanie bardziej tętniąca życiem).

Po Bergamo spacerowaliśmy zaledwie dzień, ale tyle wystarczyło, by się zachwycić, poczuć klimat i obiecać sobie, że się na pewno wróci.

Bo Bergamo to nie tylko piękne kamienice, zjawiskowa architektura i zabytki czy urokliwe, wąskie i kręte uliczki starówki, ale i zapierające dech w piersiach plenery.

Malownicze okoliczności przyrody, niezwykła panorama, bliskość gór i nieba, czyli kadry ze szczytu wzgórza San Vigilio w Citta Alta, gdzie dostaliśmy się kolejką Funiculare, zapadną mi w pamięci na zawsze. Czułam się jak w bajce – nawet zdjęcia z telefonu nie potrzebowały filtra, by emanować magią (choć z pewnością fotografie są malowane światłem – zależą od łaskawości słońca).

Z czego jeszcze słynie Bergamo? Co trzeba koniecznie zobaczyć? Co musnęliśmy wzrokiem? Plac Piazza Vecchia, Bazylika di Santa Maria Maggiore, kaplica Colleoni, Angelo Mai, Duomo di Bergamo, Via Bartolomeo Colleoni – z pewnością mogłabym pokusić się o zmajstrowanie przewodnika i pozanudzać Was opowieściami, tylko po co. Niech mówią zdjęcia. Zapraszam Was na spacer po Bergamo.

Niech mówią zdjęcia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.