Łosoś. Proste przepisy, fajne filmiki i kilka sal(o)monowych mądrości

O ile kilka lat temu żywieniowi specjaliści zalecali jak największe spożycie ryb, nie zagłębiając się specjalnie w walory gatunków, o tyle dziś są bardziej ostrożni. Okazuje się, że z ilością ryb w jadłospisie nie należy przesadzać, a i nie bez znaczenia jest, jaki okaz kładziemy na talerzu. A jak to jest z uwielbianym  łososiem?

Przyglądanie się rybom pod lupą sprawiło, że łosoś nie ma dobrej prasy. Nie chodzi o jego walory odżywcze – łosoś dostarcza wielu witamin (A D E B), jodu i potasu, a nade wszystko wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (30 razy więcej niż np. dorsz), ale o to, że nie każdy łosoś jest zdrowy.

Łosoś łososiowi nierówny

  • Najlepsze są łososie nie hodowlane, a żyjące wolno, czyli pacyficzne i atlantyckie.
  • Miejsce drugie zajmuje król polskich półek sklepowych – hodowlany łosoś norweski, ale on budzi wiele wątpliwości i kontrowersji. Chodzi zarówno o sposób jego hodowania, jak i walory zdrowotne.
  • Jest jeszcze łosoś bałtycki, ale on żadnych wątpliwości nie budzi – jego w ogóle nie powinno się jeść.

Opowieści o metodach stosowanych podczas hodowli łososia mrożą krew w żyłach nie mniej niż historie o produkcji pangi. Że warunki są fatalne, a mięso zawiera wiele chemicznych substancji (skażone wody), w tym toksyny (ryby jako tablice Mendelejewa) i antybiotyki (że hodowcy w paszach zużywają ich więcej niż służba zdrowia).

sa1

Ostatnimi czasy popularność zdobywa ryba łudząco podobna do łososia, pstrąg łososiowy. Może to jest jakaś alternatywa? Nie żyje on, tak jak jego dzicy kuzyni, w rzekach i strumieniach górskich, a w gospodarstwach rybackich. Ma najwięcej spośród ryb słodkowodnych kwasów omega-3. Jego mięso jest chude i najczęściej ma „łososiowy” kolor – za sprawą karotenoidów zawartych w paszy. I fajnie smakuje.

I co teraz?

Czasem mam wrażenie, że lepiej byłoby jeść wyłącznie to, co wyhodujemy we własnych ogródkach. Niestety nie jest to realne. Dlatego co nam pozostaje? Nie dać się zwariować. Bądźmy świadomymi konsumentami, wybierajmy najlepiej, a zastanawiając się, co zrobić na obiad, nie popadajmy w skrajności. Umiar to podstawa.

sa1

Co do łososia… Prawda jest taka, że trudno z niego zrezygnować. Bo jest pyszny. Pięknie komponuje się z  wieloma składnikami, smakuje tak solo, jak i w tylu wariacjach! Moim faworytem jest trio: łosoś, szpinak i ser albo zielone warzywa, pesto i pomidory (jak na poniższym foto), ale i inne, nawet najbardziej proste zestawienia tez są super. Ba! Wystarczy wrzucić łososia na patelnię grillową czy na blachę piekarnika – i świetny obiad gotowy.

sa

Źródło

Jeśli zdecydujesz się – na obiad czy kolację – podać łososia lub pstrąga łososiowego, polecam Ci kilka innych fajnych przepisów:

Łosoś. Proste przepisy, fajne filmiki

1

Pan Salmon Wellington (ze szpinakiem w cieście francuskim)

1

Łosoś grillowany na cytrynach ze szparagami

 

1

Grillowany łosoś z salsą z awokado

1

Quicze z łososiem i brokułami

 

Zdjęcie tytułowe – źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona WWW